Huculska Kraina
22.09 - 26.09.2010 r.

Linia

HUCULSKA KRAINA

W dniach 22.09 - 26.09.2010: Czarnohora przebywałem na terenach zamieszkałych przez ludność Ukraińsko Huculską.

Pierwszego dnia - wycieczka górska: dolina Prutu - Maryszewska - Rebra (2001 m n.p.m.) - Szpyci - Jeziorko Niesamowite dolina Prutu. Rebra szczyt o wysokości 2001 m n.p.m. znajdujący się w środkowej części pasma Czarnohory na Ukrainie. Wznosi się w grzbiecie głównym, pomiędzy (Turkułem 1932 m) na północnym zachodzie a (Brebenieskułem - 2037 m) na południowym wschodzie. Zachodnie zbocza opadają do doliny potoku Butyniec, wschodnie zaś do polodowcowego Kotła Gadżyny. W drodze na szczyt prowadzi nas przewodnik Ukraiński Piotr, idziemy przez stary bór świerkowo jodłowy mijamy pozostałości po schronisku, a następnie brzegiem polodowcowego kotła.

Relacja fotograficzna - dzień 1

Drugi dzień - Po przyjeździe do Worochty autokarem, przesiadamy się na Gruzawika i doliną Prutu udajemy się na miejsce wymarszu na szczyt Howerli. Atrakcję Worochty stanowią 2 huculskie cerkwie, w tym jedna z XVII wieku oraz kamienny wiadukt kolejowy na Prucie z XIX wieku.

Cerkiew św Piotra i Pawła

Łazeszczyna - Howerla (2061 -2058 m n.p.m.) - Połonina Gropa - Łazeszczyna Jest nie tylko najwyższy szczytem Czarnohory, ale i całej Ukrainy. Podejście zajmuje 3 4 godziny i nie przedstawia trudności technicznych. Przypomina nieco wędrówkę w naszych Bieszczadach, tylko szczyt jest o kilka metrów wyższy. Ukraińcy chętnie odwiedzają najwyższą górę w kraju. W letnie i jesienne pogodne dni, a także w święta narodowe. Tłoczą się wokół kamiennego obelisku i płyty pamiątkowej oraz marmurowego cokołu z herbem Ukrainy, gdzie byłem świadkiem i wraz z mną uczestnicy wycieczki.

Grupa

Po tak wspaniałej wycieczce na szczyt Howerli, spotykamy się na kolacji i tutaj jest niespodzianka, przewodnik Pan Andrzej proponuje grupie zmiany programu i zamiast Kostrzyca (1544 m n.p.m.), Popa Iwana, przeprowadzając głosowanie, wszyscy są za z wielkim aplauzem.

Relacja fotograficzna - dzień 2

Trzeci dzień - skoro świt po śniadaniu ruszamy autokarem aby spoglądać na Popa Iwana. Po opłaceniu wstępu na posterunku straży parkowej, Pan Tadeusz obiera kierunek wzdłuż doliny Czarnego Czeremoszu, który płynie z pod Pop Iwana. Jeszcze nie tak dawno tutaj kursował autobus Kołomyja - Banhof. Po austriackiej wąskotorówce dawno już nie ma śladu, a po końcowej stacji pozostała tylko drewniana ruina i nazwa Banhof. Po trudach dojeżdżamy do celu chociaż odradzam jazdę autokarem. Jeszcze łyk ostrej, zimnej wody prawie mineralnej i skręcamy z głębokiej doliny w stronę zbocza. Przeskakujemy przez potok z kamienia na kamień, dalej wychodzimy na ścieżkę, która zygzakiem długo biegnie pod górę, przez świerkowy las, aż do samej połoniny Szczawnik.
Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologiczne na szczycie Pop Iwan obserwatorium potocznie nazywane "Białym Słoniem", obecnie w stanie ruiny. Znajduje się na szczycie Pop Iwan 2022 m n.p.m. w paśmie Czarnohory w Beskidach Wschodnich na Ukrainie. Ruiny, z których rozciąga się rozległy widok.

Kamienna baszta
Relacja fotograficzna - dzień 3

Czwarty dzień zmiana programu z powodu nadchodzących opadów deszczu; (Polanica - wieś na Ukrainie, należąca do miasta na prawach rejonu Jaremcze, w obwodzie iwanofrankowskim. Do 2008 r. wieś nosiła nazwę Palianica. W pobliżu wsi znajduje się ośrodek narciarski Bukowel, który zwiedzamy. Jest usytuowany około 250 km od granicy z Polską. Leży na stokach trzech gór: Bukowel (1127 m), Czarna Klewa (1246 m) oraz Dowga (1372 m). Obecnie Ośrodek Bukovel udostępnia 14 wyciągów, co daje łącznie ok. 50 km tras narciarskich o różnym stopniu trudności.

Stacja narciarska

Po zapoznaniu się z Bukovel jedziemy do, Jaremcze - miasto na Ukrainie, na prawach rejonu, w obwodzie iwanofrankowskim, nad rzeką Prut, 66 km od Iwano-Frankowska, 525 m n.p.m., 7,8 tys. mieszkańców (2001). Założone w 1787 roku, prawa miejskie nadane zostały w 1963 roku. W II Rzeczypospolitej miejscowość była siedzibą gminy wiejskiej Jaremcze w powiecie nadwórniańskim województwa stanisławowskiego.

Relacja fotograficzna - dzień 4

Ps: Mijane szczyty to istotna kołomyja dla uszu Rebra (2001 m n.p.m.), Gubin Tomnatyk (2037 m n.p.m.) Brebenieskul (2037 m n.p.m.), Munczel (1999 m n.p.m.). Nazwy szczytów brzmią ni to z ruska, ni z rumuńska, a przecież swojsko dzwonią w uszach. I tak moje spotkanie któreś z kolei kończy pozostają miłe wspomnienia, do Krakowa wracam około godziny 22.30

Pozdrawiam wszystkich uczestników wyjazdu: Gienek Halo

Cerkiew
Relacja fotograficzna - Ewa Zontek
Linia
Powrót
copyright