PASMO RADZIEJOWEJ

8 września 2012 r.

Linia
Kierownik wycieczki: Jan Kantor
Pogoda: zmienna

Pasmo Radziejowej

Pasmo Radziejowej – pasmo górskie w Beskidzie Sądeckim będące, obok Pasma Jaworzyny, jedną z jego dwóch głównych części. Rozciąga się od doliny Dunajca na zachodzie po Gromadzką Przełęcz na wschodzie. Znajdują się tu wszystkie szczyty Beskidu Sądeckiego wznoszące się powyżej 1200 m n.p.m., łącznie z najwyższą Radziejową, od której pasmo wzięło swoją nazwę.

Główny grzbiet Pasma Radziejowej przebiega od doliny Dunajca w okolicy Łącka początkowo na południe, kulminując w Cebulówce, Koziarzu i Jaworzynce, aż do szczytu Dzwonkówki. Tam zmienia kierunek na równoleżnikowy, biegnąc na wschód. Obniża się na przełęcz Przysłop, by potem wznieść się ku kulminacji Skałki. Następnie przebiega przez Przehybę, Wielką Przehybę, gdzie skręca na południe. Dalej, kierując się przez bliźniacze szczyty Złomistego Wierchu oraz Przełęcz Długą, osiąga najwyższy szczyt – Radziejową. Stąd obniża się na przełęcz Żłobki, wznosząc się potem na Wielki Rogacz i opadając do Gromadzkiej Przełęczy. Przełęcz tę uznaje się za umowną granicę między Pasmem Radziejowej a Górami Lubowelskimi (słow. Ľubovnianska vrchovina). Nie jest to jednakże koniec pasma, biegnie ono dalej przez Eliaszówkę aż po przełom Popradu oddzielający go od Gór Leluchowskich. Pasmo Radziejowej w sposób tak ciągły przechodzi w Góry Lubowelskie, że w istocie jest to jedno pasmo. Nazwa Pasmo Radziejowej i Góry Lubowelskie związana jest tylko z innym podziałem mezoregionów stosowanym w Polsce i na Słowacji

Wikipedia.org

Linia

Wrażenia (niespodziewane)
spod Jaworzynki i Dzwonkówki

Planując rok temu wycieczki na ten sezon, bardzo ucieszyła mnie propozycja kolegi Janka, wejścia w Beskid Sądecki od strony Łącka, szlakiem żółtym, z przejściem przez Jaworzynkę, Dzwonkówkę z zejściem do Szczawnicy.

Minęło trochę czasu, w tym miesiącu byłam już 4 razy w Beskidzie Sądeckim, wychodząc z różnych stron i różnej pogodzie, i gdy zobaczyłam informację o wycieczce, zawahałam się.
Czy to nie za dużo w ten sam rejon wycieczek dla mnie? Czy może być coś ciekawego?
Czy coś mnie zaskoczy?

Dziś już po fakcie stwierdzam, że rzeczywiście straciłabym wiele.
Bardzo cieszę się, że wybrałam ten wyjazd:

  • po pierwsze: miałam okazję przejść tę trasę pierwszy raz i poznać ją
  • po drugie: dodatkową atrakcją była przeprawa łódką przez Dunajec
  • po trzecie: trasa piękna, widokowa. Widoki na Stary i Nowy Sącz, dolinę Dunajca, a nawet na Pasmo Łososińskie. W późniejszym czasie na Pieniny.
    Całe pasmo wraz z Przehybą ogląda się z innej perspektywy.
  • po czwarte: trasa wcale nie taka „lajtowa” jak mi i większości osób wydawało się na początku, właśnie że wymagająca kondycyjnie. Te podejścia najpierw na Cebulówkę, Koziarz, potem na Jaworzynkę i Dzwonkówkę, wycisnęły z nas trochę potu.
  • po kolejne: rzadko wśród górskich szlaków tak wysoko położone są domostwa i gospodarstwa zamieszkałe i tętniące życiem. Mijaliśmy pracujących przy wykopkach, dzieci bawiące się, piękne kapliczki wpisane w ten krajobraz.
    Korzystaliśmy z darów jesieni, zbierając jeżyny, a także kosztując śliwy z przydrożnych drzew, z gałęziami uginającymi się od owoców. Wszystkie te obrazki tak harmonijnie są wpisane między szczyty gór, wrzosowe polany, lasy. Piękna pogoda i możliwość podziwiania dalekich widoków dodawała atutów udanej wycieczce.

Widok Pienin spod schroniska na Bereśniku i wejście do Szczawnicy Zdroju wśród odnowionych pięknych zabudowań zdrojowych, czynnych fontann, dodały dodatkowego uroku i pięknie zakończyły wycieczkę.
Można by dodać jeszcze kolejny punkt, mówiący o tym, że wycieczka pozostaje w pamięci nie tylko dzięki ładnej pogodzie, ciekawej trasie, ale szczególnie dzięki towarzyszom drogi. Wszystkim, z którymi miałam okazję wędrować, rozmawiać, podziwiać panoramy, bardzo dziękuję.

Jankowi Kantorowi - dziękuję za pomysł tej trasy. Okazuję się, że jeszcze tak mało widziałam (i całe szczęście), że jeszcze są tak piękne trasy które, pozytywnie zaskakują. Szlak mało znany i uczęszczany, a taki piękny.

Agata Karwowska

Linia Schronisko

Impresje

Patrząc na plan wycieczki, już z góry cieszyłam się na przeprawę promem (tratwą?) przez Dunajec – zwykle rwącą, b y s t r ą, głęboką, górska rzekę. Jednak wskutek długotrwałej suszy poziom wody był zaskakująco niski. Przejrzysta i spokojna rzeka z lekkim pluskiem mijała przybrzeżne głazy, omszałe kamienie i drobne otoczaki. Miałam ochotę zdjąć buty, zakasać spodnie i brodząc po kolana w wodzie przedostać się na drugi brzeg (ale zabrakło odwagi…). Zaufaliśmy przewoźnikowi i jego płaskodennej łódce.

Teraz czekało nas ostre podejście przez las, a wkrótce otrzymaliśmy wspaniałą nagrodę – rozległe panoramy Beskidu Wyspowego, Sądeckiego i bliskich sercu Gorców, a troszkę później Pienin. Nasz wzrok błądził po okolicznych szczytach, ale nieco bliżej też zachwycały malownicze kolory jesieni – kwitnące wokół liliowe krzewinki, całe połacie w r z o s ó w. Towarzyszyły nam wzdłuż całego szlaku i okazało się, że spacer przez wrzosowiska może być także niezwykle r o m a n t y c z n y.

I w ogóle nie przeszkadzało nam, że kilkakrotnie pojawiał się deszczyk, mżawka lub nawet krótka ulewa. Szczawnica, świeżo spłukana deszczem, pożegnała nas przepysznymi lodami i obietnicą, ze kilka dni znowu wrócimy w ukochane góry.

MK

Linia

Trasa górska:

"Pasmo Radziejowej - 8 września 2012 r.

Data
odbycia
wycieczki
Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
08.09.2012 Łącko – Jaworzynka BZ.09 13 Tak
08.09.2012 Jaworzynka – Dzwonkówka BZ.09 6 Tak
08.09.2012 Dzwonkówka - Schronisko PTTK na Bereśniku BZ.09 3 Tak
08.09.2012 Schronisko PTTK na Bereśniku – Bryjarka BZ.09 2 Tak
08.09.2012 Bryjarka – Szczawnica Zdrój BZ.09 1 Tak
RAZEM 25  
Linia
Relacja fotograficzna - Olga Płaszczewska
Relacja fotograficzna - Marta Ulańska
Relacja fotograficzna - KTG WIERCH
Linia

copyright