kontur (2 kB)

Odznaka KTG

9 kwietnia 2016

Małopolski Szlak Papieski

MAŁOPOLSKA PAPAL TRAIL

etap 2

Gorzeń Górny - Ponikiew

pasek (6 kB)
Tu w tym mieście, Wadowicach, wszystko się zaczęło.
I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, studia się zaczęły,
i teatr się zaczął, i kapłaństwo się zaczęło.

Jan Paweł II, 16.06.1999 r.

Jesteśmy w Gorzeniu Górnym. Już tylko jedna górka dzieli nas od rodzinnego miasta Karola Wojtyły. Za Dworkiem Emila Zegadłowicza przebiega czarny szlak. Początkowo wydaje się, iż prowadzi nas na teren prywatnej posesji, ale idziemy raczej jej granicą. Zbliżamy się do mostku nad potokiem Zbywaczówka. Mamy go po prawej. Przy mostku odchodzimy na lewo wspinając się na zalesione zbocze. Jeden i drugi zakos łagodzi podejście.

pasek (6 kB) msp02-01 (46 kB)

Po kwadransie osiągamy wierzchołek wzniesienia, zwanego przez miejscowych Dzwonkiem. Właściwa nazwa tego wzniesienia to Goryczkowiec. Wznosi się na wysokość 375 m n.p.m. Jego miejscowa nazwa Dzwonek wynika zapewne od stojącej niegdyś na nim drewnianej dzwonnicy loretańskiej, mającej rzekomą moc odganiania płanetników. Płanetnicy według ludowych wierzeń byli istotami odpowiedzialnymi za występujące zjawiska atmosferyczne. Mieli oni władzę nad chmurami i przemieszczając je mogli zsyłać deszcz, grad czy burzę. Zazwyczaj sprzyjali ludziom, bo chronili przed suszą, ale niekiedy wyrządzali ludziom szkodę przywołując chmury gradowe, czy burzowe. Złośliwi płanetnicy okrutnie bali się dźwięków dzwonów zawieszonych na dzwonnicach loretańskich. Na Dzwonku nie ma już tej drewnianej dzwonnicy – zawaliła się może ze starości, a może zmieciona siłą wichury. Stoi jednak kaplica z dzwonem loretańskim, wzniesiona w roku 1879. W jej ołtarzu znajduje się obraz przedstawiający biskupa krakowskiego św. Stanisława Szczepanowskiego.

msp02-02 (66 kB)

Obok kaplicy na Dzwonku stoi kapliczka stylizowana na grotę, zbudowana z kamieni zwiezionych z rzeki Skawy w 1984 roku przez mieszkańców Gorzenia. Umieszczono w niej figurę Maryi stojącą na kuli ziemskiej i przygniatającą stopą głowę węża. Figura pochodzi z dworu „Mikołaj” stojącego w Wadowicach, w którym obecnie funkcjonuje restauracja.

Dzwonek był zapewne jednym z pierwszych wzniesień na które wszedł Karol Wojtyła. Chodził tutaj na narty, o czym później wspominał. Podczas zjazdu wjechał w płot, a ofiarami były złamana narta i sztacheta w płocie. Podczas pierwszej papieskiej pielgrzymki do Ojczyzny, gdy wysiadł z helikoptera na wadowickich błoniach w dniu 7 czerwca 1979 roku spojrzał na południe, na góry i rzekł: Tak, poznaję Dzwonek!

Z Dzwonka schodzimy wprost do Wadowic asfaltowymi alejkami, uliczkami Leśną, Szkolną. Dalej krótko ścieżką obchodzimy małą łączkę przechodzimy na ulicę Niwy, gdzie przechodzimy przez most nad potokiem Dąbrówka i mijamy murowaną kapliczkę na Niwach z figurą Matki Bożej Różańcowej sprzed 1850 roku.

Dochodzimy do ronda, z którego kierujemy się na Aleję Wolności. Chodnikiem idziemy do końca alei mijając z lewej Park Miejski. Docieramy do ulicy Karmelickiej, gdzie na wyniesieniu terenu zwanym potocznie „Wadowicką Górką” stoi Sanktuarium św. Józefa i Klasztor Karmelitów Bosych, zwane klasztorem „na Górce”. Karmelici Bosi przybyli do Wadowic w 1892 roku. Był wśród nich św. Rafał Kalinowski. Kościół i klasztor wzniesiono w latach 1897-99. Jest ośrodkiem kultu św. Józefa, Matki Bożej Szkaplerznej oraz św. Rafała Kalinowskiego. W sanktuarium znajdują się relikwie św. Rafała Kalinowskiego - założyciela i pierwszego przełożonego klasztoru. Przechowywane są również relikwie bł. Alfonsa Marii Mazurka.

Karol Wojtyła wraz z ojcem często chodził do tego kościoła, przystępując do spowiedzi. Przed ołtarzem Matki Bożej Szkaplerznej mały Karol Wojtyła otrzymał swój pierwszy szkaplerz, który obecnie znajduje się w muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II. W złotej rozecie na ścianie znajduje się ostatni szkaplerz Jana Pawła II. W dniu 19 marca 2004 roku obraz św. Józefa znajdujący się w świątyni „na Górce” został przyozdobiony Pierścieniem Rybaka Ojca Świętego Jana Pawła II. W tym samym dniu wadowicki kościół Karmelitów Bosych otrzymał tytuł Sanktuarium św. Józefa.

msp02-03 (52 kB)

Idziemy dalej na północny wschód ciągiem ulicy Karmelickiej. Mijamy Szpital Powiatowy im. Jana Pawła II, po czym skręcamy w lewo na ulicę Jagiellońską. Przechodzimy obok parkingu samochodowego, potem krótko między kamienicami i wchodzimy na płytę Rynku, gdzie od lat toczyło się gospodarcze życie miasta. Znajdowały się tutaj zakłady rzemieślnicze i sklepy, a w jarmarczne czwartki odbywał się targ. Przemierzał go codziennie młody Karol Wojtyła udając się do szkoły powszechnej, mieszczącej się w Magistracie, a później uczęszczając do gimnazjum na ulicy Wiedeńskiej (obecna ul. Mickiewicza). Współcześnie rynek zmienił swój wygląd i swoje funkcje. Nosi obecnie nazwę Placu Jana Pawła II, a w nowej granitowej nawierzchni wmontowano 161 tablic upamiętniających pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny i ponad 100 krajów świata.

msp02-04 (49 kB)

Wszyscy pamiętamy słowa Jana Pawła II wypowiadane ze wzruszeniem 16 czerwca 1999 roku z ołtarza polowego przed wadowickim kościołem parafialnym: „W każdym razie, tu w tym mieście, w Wadowicach wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, studia się zaczęły i teatr się zaczął. I kapłaństwo się zaczęło”. A zaczęło się dokładnie 18 maja 1920 roku w domu przy ulicy Kościelnej 7 (dawniej Rynek 2), urodził się Karol Wojtyła drugi syn Karola i Emilii Wojtyłów. W domu tym Karol spędził dzieciństwo, uczył się mówić i stawiać pierwsze kroki. To dzieciństwo było jednak naznaczone śmiercią najbliższych. W tym domu zmarła 13 kwietnia 1929 matka Karola Emilia Wojtyła, a w 1932 jego starszy brat Edmund, który zaszczepił Karolowi zamiłowanie do sportu i gór.

W domu rodzinnym Jana Pawła II znajduje się obecnie niezwykłe muzeum opowiadające historię życia człowieka - bohatera i przewodnika naszej wędrówki. To miejsce wyjątkowe. Trudno oddać emocje i przeżycia jakich doznaje się tutaj. Niezwykłe jest to, że ledwie zakończyliśmy zwiedzanie, a od razu pojawia się nieodparta chęć ponownego wejścia do Domu Rodzinnego Jana Pawła II.

msp02-05 (47 kB)

Opuszczamy Dom Rodzinny Jana Pawła II. Wychodzimy wprost pod ścianę Bazyliki Ofiarowania NMP, na której znajduje się słynny zegar słonecznych. Jest to świątynia szczególna w życiu Karola Wojtyły. W niej przyjął chrzest i przystąpił do I komunii świętej. Wewnątrz bazyliki stoi chrzcielnica, w której chrzczony był mały Lolek, tak jak go zdrobniale zwano w czasach dzieciństwa. Przed bazyliką stoi posąg Papieża Polaka wzniesiony w lipcu 2006 roku. Podczas swoich papieskich pielgrzymek do Polski odwiedził swój kościół parafialny trzykrotnie. Podczas jednej z nich, trzeciej i ostatniej w 1999 roku ukoronował obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Wtedy też nieoczekiwanie odbył sentymentalną podróż do krainy dzieciństwa i lat młodości: Z wielkim wzruszeniem patrzę na to miasto lat dziecięcych, które było świadkiem mych pierwszych kroków, pierwszych słów... (...) A dom był tutaj za moimi plecami przy Kościelnej. A kiedy patrzyłem przez okno widziałem na murze kościelnym zegar słoneczny i napis: „Czas ucieka, wieczność czeka”. (...) Wiele wspomnień. W każdym razie tu w tym mieście Wadowicach wszystko się zaczęło..."

msp02-06 (32 kB)

Na wadowickim rynku pojawiają się dzisiaj turyści i pielgrzymi z całego świata. Wokół jest mnóstwo sklepików z dewocjonaliami oraz cukierni serwujących „papieskie kremówki”. Nasza sentymentalna wędrówka trwa i nie chcemy jej kończyć.

Ruszamy dalej papieskimi ścieżkami. Opuszczamy rynek ulicą Jagiellońską, pilnując znaków niebieskiego szlaku. Początkowo prowadzą one wspólnie z czarnymi, które doprowadziły nas na wadowicki rynek. Pod Sanktuarium św. Józefa szlaki rozchodzą się. Niebieski prowadzi nas dalej ulicą Karmelicką. W pewnym momencie prowadzi obok Parku Miejskiego. Wstępujemy na jego alejki.

Park Miejski w Wadowicach utworzono w latach 1909-1912. Zadrzewiono go różnymi gatunkami drzew. Później zbudowano altany, wzniesiono muszlę koncertową, urządzono sadzawkę i wybudowano fontannę. W 1934 roku, w najwyżej położonym punkcie parku (ok. 317 m n.p.m.) usypano kopiec widokowy, który poświęcono Adamowi Mickiewiczowi. Na jego szczycie osadzono tablicę pamiątkową z dedykacją „Adamowi Mickiewiczowi w 100-letnią rocznicę „Pana Tadeusza” 1834-1934 TUMWIO". (TUMWIO to Towarzystwo Upiększania Miasta Wadowic i Okolicy utworzone w 1910 roku).

msp02-07 (75 kB)

Opuszczamy granice miasta Wadowice. Wchodzimy do wsi Chocznia. Niebieski szlak prowadzi wzdłuż szosy jeszcze przez 3 kilometry. Szlak ten został wytyczony w 1929 roku przez Czesława Panczakiewicza, znanego wadowickiego działacza turystycznego. Był to pierwszy górski szlak turystyczny prowadzący z Wadowic na Leskowiec. Pierwotnie prowadził on przez Bliźniaki na Czoło i dalej na Leskowiec. Z czasem zmieniono jego przebieg i prowadzi obecnie przez przełęcz między Łysą Górą a Bliźniakami, która od 1982 roku nosi ona nazwę Przełęczy Panczakiewicza). Stamtąd schodzi do wsi Ponikiew, dalej biegnie na Przełęcz pod Gancarzem i do schroniska „Leskowiec”. Od 1973 roku szlak ten nosi imię swojego twórcy. Czesław Panczakiewicz podczas wojny polsko-bolszewickiej służył w 12 Pułku Piechoty (tym samym w którym oficerem był Karol Wojtyła senior). W 1925 roku został zatrudniony w Państwowym Gimnazjum im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Jego uczniem był m.in. Karol Wojtyła junior.

msp02-08 (73 kB)

Pewnie nie było tutaj asfaltowej szosy, gdy Panczakiewicz malował szlak, którym podążamy. Prowadził on zapewne widokowymi polnymi drogami. Dzisiaj monotonię szosy ubarwiają liczne kapliczki i krzyże przydrożne, ukwiecone, ozdobione kolorowymi wstążkami. Szosa wchodzi w Księży Las. Ta część lasu zwana jest Księżą Barcią. W czasie II wojny światowej ziemia ta była jedną nekropolią, miejscem kaźni, gdzie gestapowcy rozstrzeliwali więźniów i działaczy oporu. Skazańcy sami wykopywali sobie doły do których byli zakopywani po egzekucji.

Po blisko godzinnym marszu od Wadowic szosa skręca na lewo w kierunku Gorzenia Górnego. Szlak wiedzie dalej na wprost po gruntowej drodze. Mijamy kilka domów, a następnie wchodzimy do lasu. Szlak wspina się na grzbiet Pasma Bliźniaków, leżącego na północnych obrzeżach Beskidu Małego. Wkrótce osiągamy go.

Wchodzimy na niewielką polankę przeciętą grzbietowym żółtym szlakiem. Stoi tu krzyż, kapliczka z 1946 roku postawiona przez ks. Stanisława Waltera z Choczni na miejscu wigilijnej mszy polowej odprawionej dla partyzantów w 1947 roku, a także kamienna płyta z herbem papieskim Jana Pawła II. Na kamiennej płycie wyryty jest napis „W hołdzie Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II - niestrudzonemu pielgrzymowi do serc ludzkich, który w czasach swojej młodości wędrował tym szlakiem.” Odpoczywamy chwilę korzystając z ustawionych tutaj ławek po czym schodzimy grzbietem na Przełęcz Panczakiewicza.

Na Przełęczy Panczakiewicza niebieski szlak schodzi z grzbietu południowym stokiem, pokrytym w znacznej części zagajnikami. Przechodzimy obok słupowej kapliczki z figurą Chrystusa Króla. Miejscowa legenda mówi, że postawiono ją na dawnym cmentarzu dragonów króla Jana Kazimierza, poległych w bitwie stoczonej w górskim wąwozie. Przed figurą skręcamy w prawo.

Szlak przeprowadza nas przez centrum wsi Ponikiew, nieopodal kościoła parafialnego pw. św. Aleksego zbudowanego w latach 1853-1858. Na głównej szosie skręca w lewo i prowadzi w górę doliny potoku Ponikiewka.

Słychać szemranie potoku. Mijamy kolejne wiejskie domostwa. W końcu z lewej jest drewniany most nad Ponikiewką do posesji znajdujących się po drugiej stronie potoku. Jednak szlak przechodzi na drugi brzeg potoku przez następny most znajdujący się nieopodal. Kończymy wędrówkę przed tym mostem.

Organizatorzy i prowadzący tą wycieczkę
Dorota i Marek Szala

pasek (6 kB)

Kolekcjonerska karta etapu

tg-02 side-a (148 kB) tg-02 side-b (157 kB) pasek (6 kB)

Papieski Szlak - etap 2.

Dzisiaj etap drugi - niestety nie w słońcu,
Gorzeń to początek, Ponikiew na końcu.
Ruszamy asfaltem, dość duży deszcz mamy,
I w kierunku Dzwonka, gęsiego zmierzamy.
Pierwsi są na szczycie, z tyłu jest „ogonek”,
Wchodzimy na górę Goryczkowiec vel Dzwonek
Niektórzy z turystów, Oni na to liczą,
Że zwiedzą kapliczkę, na szczycie, z dzwonnicą.
Dzisiaj dzień zwyczajny, niestety nie święta,
Może więc dlatego, kapliczka zamknięta.
Teraz wszyscy turyści bardzo się cieszymy,
Do miejsca narodzin Papieża schodzimy.
Wadowice w średniowieczu to był wielki świat,
Nazywały się Wadowicz albo Frauenstadt.
Nie wiem, czy to dla Was jest coś ciekawego,
Należało miasto do Księstwa Zatorskiego.
Wadowice w trzynastym wieku, nie wiem czemu,
Złożyły lenno Janowi Luksemburskiemu.
No, a po rozbiorach, to tak tu się stało,
Że miasto wtedy, do Galicji się dostało.
I, może to anioły, zarządziły z góry,
Że, miasto się stało, ośrodkiem kultury.
Papież tu się urodził, roku dwudziestego,
Z Karola, Emilii, maja osiemnastego.
Dom urodzenia, jako muzeum Jego trwa,
Adres bardzo prosty; Wadowice, Rynek dwa.
Nieraz mówił; „Choć już tyle lat minęło,
To tu w Wadowicach, wszystko się zaczęło!”
„Szkoła się zaczęła, i studia” – Drodzy państwo,
„I teatr się zaczął, i moje kapłaństwo.”
I tu w Bazylice, każdy to pamięta,
Był chrzest Ojca Świętego i Komunia Święta.
Tu te uroczystości zapewne przeżywał,
Lecz Lolek nie był „święty” … mocno dokazywał.
Z charakteru, to też musiał być z niego chwat,
Wcześnie zmarła mama i Mundek starszy brat.
Edmund – starszy brat, wiele dla Niego znaczył,
Na zawsze miłością do gór Go naznaczył.
Idziemy do muzeum, to obiekt wspaniały,
Pokazuje dni ciężkie i dni Jego chwały.
Na początku, nieco ekumeniczna nuta;
To sklep z rowerami, Żyda Balamutha.
Na zegarze sentencja, ważna dla człowieka,
Widział ją z okna; „Czas ucieka, wieczność czeka!”
Chociaż On był dla nas, przewodnikiem w wierze,
Często się nazywał - góralskim Papieżem!
W tym miejscu, kilka Jego cytatów przytoczę,
Wszyscy je pamiętamy, więc Was nie zaskoczę.
Na pierwszej pielgrzymce, słuchaliśmy niemi;
„Niech Duch Twój odmieni, oblicze Tej ziemi …”
Mówił też do nas; „Przykład innym dajcie!
Więc Wam daję hasło; Wy się nie lękajcie!”
Tłumaczenie z zakamarków mózgu wydębię;
„Duc in album” - „Wypłyń na głębię!”
W dwutysięcznym roku, mówił; „Bądźcie gotowi!
Otwórzcie, na oścież, drzwi Chrystusowi …”
Teraz sala „śmierci” … Stajemy w zachwycie,
Słysząc tu, z głośników, głośne serca bicie …
I sala „pogrzebu”, ta mnie zaskakuje.
Bo kolor czerwony tutaj dominuje.
A w kolejnej sali, biały kolor gości,
To przejście Papieża, stąd… aż do wieczności …
Przez salę „pielgrzymek”, też każdy z nas bieży,
By dojść do sali - Światowych Dni Młodzieży.
Tak czterdzieści minut, jak mgnienie zleciało …
By wszystko zobaczyć, to trochę za mało!
Lecz koniec zwiedzania. Z żalem wychodzimy,
Przy pomniku Papieża, zdjęcia sobie robimy.
I kolejna „sprawa”, chcemy, czy nie chcemy;
Lecz kremówkę „papieską”, dziś ze smakiem zjemy.
O trzynastej w Rynku, wszyscy zbiórkę mamy,
Więc dalej, na trasę, niebieskim ruszamy.
A część grupy, jeszcze po drodze zalicza,
Niezbyt duży, w parku, kopiec Mickiewicza.
A inni turyści, Ci w ramach wyboru,
Idą, do Karmelitów bosych, klasztoru.
Dzisiaj na wycieczce, trochę szczęścia mamy,
Bo, na chrzest chłopczyka, w klasztorze trafiamy.
Kapłan, w homilii, w zapale nie ustaje,
On nam przypomina, co chrzest ludziom daje.
Choć Jego wywodów, z uwagą słuchamy,
Lecz na dalszą trasę, ponownie ruszamy.
Dość długo asfaltem, potem postój mamy,
W wiacie PKS-u, śniadanie zjadamy.
Teraz przez las, w górę, to nas trochę męczy,
Docieramy do Panczakiewicza Przełęczy.
A stąd tylko kwadrans, szybciutko schodzimy,
Do wioski Ponikiew, wreszcie dochodzimy.
Dzisiejsza wycieczka, miała piękne momenty,
Do kolejnych etapów, nie trzeba zachęty!

Waldemar Ciszewski - 09 kwietnia 2016 r.

pasek (6 kB)

Przebieg trasy pieszej:

pasek (6 kB)
Wpis trasy do książeczki GOT
Gorzeń Górny – Wadowice - Przełęcz Panczakiewicza - Ponikiew
9.04.2016
Data
odbycia
wycieczki
Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
9.04.2016 Gorzeń Górny – Wadowice BZ.03 4 Tak
9.04.2016 Wadowice – Przełęcz Panczakiewicza BZ.03 9 Tak
9.04.2016 Przełęcz Panczakiewicza – Ponikiew BZ.03 1 Tak
RAZEM 14
Wpis do książeczki odznaki „Przyjaciel Naturalnego Środowiska”
Data
wycieczki
Obiekt przyrodniczy Punkty
9.03.2016 Lipa drobnolistna (Tilia cordata) o obwodzie pnia 364 cm i wysokości 25 m - obok kościoła parafialnego 3
9.03.2016 Pomnik przyrody w Parku Miejskim 3
9.03.2016 Park Krajobrazowy Beskidu Małego 5
Wpisy do książeczki odznaki „Turysta Przyrodnik”
Data
wycieczki
Obiekt przyrodniczy Punkty
09.03.2016 Lipa drobnolistna (Tilia cordata) o obwodzie pnia 364 cm i wysokości 25 m - obok kościoła parafialnego 3
9.03.2016 Pomnik przyrody w Parku Miejskim 3
09.03.2016 Park Krajobrazowy Beskidu Małego 5
za jedną pieczątkę max 25

Na podstawie znowelizowanego regulaminu odznaki „Turysta Przyrodnik” zatwierdzonego przez Prezydium Zarządu Głównego PTTK uchwałą nr 31/XVIIIi2014 z dnia 4 listopada 2014 roku.
Wycieczka stanowi jeden z etapów pokonywanych w ramach projektu
baner_ 570px (38 kB)
Więcej informacji na temat przedsięwzięcia...
http://ktg.hg.pl/komisja-tg/msp/msp_info.html
Spot filmowy
Linia
Relacja fotograficzna - Waldemar Ciszewski
Relacja fotograficzna - Dorota i Marek Szala
Relacja fotograficzna - Alicja O.
Linia
Powrót



kontur (2 kB)
copyright